Diagnoza ADHDLeczenie i terapia
20 lipca 2026 6 min czytania Mariusz Duszczyk Mariusz Duszczyk Chief Operating Officer & Head of IT Development

Bezpłatne rozmowy o ADHD w sierpniu. Po co to robimy i gdzie jest granica

W sierpniu rozdajemy bezpłatne rozmowy o ADHD. Gdzie jest haczyk? COO kliniki odpowiada wprost, łącznie z tym, co łatwiej byłoby przemilczeć.

Bezpłatne rozmowy o ADHD w sierpniu. Po co to robimy i gdzie jest granica

Przez cały sierpień prowadzimy akcję „Porozmawiajmy o ADHD". Można zapisać się na bezpłatną, około dwudziestominutową rozmowę telefoniczną z psychologiem, który na co dzień pracuje z dorosłymi z ADHD. Wybierasz termin, my oddzwaniamy. Bez skierowania, bez opłaty, bez zobowiązania. Zapisy prowadzimy na stronie akcji: klinika-adhd.pl/porozmawiajmy-o-adhd.

Zanim napiszę, po co to robimy, jedno zastrzeżenie, dla mnie najważniejsze w całym tekście: to nie jest diagnoza ani terapia i niczego z tych rzeczy nie zastępuje. To rozmowa orientacyjna. Ma pomóc nazwać, z czym się mierzysz, i zdecydować, jaki krok ma sens jako następny.

Skąd to się wzięło

Z dwóch obserwacji, które wracają w naszej recepcji od miesięcy.

Pierwsza: wiele osób miesiącami krąży wokół tematu diagnozy i nie potrafi wykonać pierwszego ruchu. Nie dlatego, że nie wierzą w sens albo że nie mają za co. Dlatego, że pierwszy krok jest za duży. Trzeba wybrać pakiet, zarezerwować kilka spotkań i zapłacić, zanim ktokolwiek powie, czy w ogóle jest o czym rozmawiać.

Druga: osoby, które diagnozę mają od dawna, zostają z pytaniem „i co teraz". Diagnoza nazwała problem, a potem zapadła cisza. Nikt im nie powiedział, czy ich kolejnym krokiem jest psychoterapia, psychoedukacja, wizyta u psychiatry, czy raczej praca nad organizacją codzienności. Ta grupa jest w większości ścieżek pomijana, bo nie generuje nowej diagnozy.

Bezpłatna rozmowa odpowiada na oba te problemy tym samym narzędziem: obniża próg wejścia do zera.

Trzeci powód: zalew błędnych informacji

Jest jeszcze trzeci powód. Dopisuję go na końcu, ale dla edukacyjnego charakteru tej akcji waży najwięcej.

O ADHD mówi się dziś wszędzie i to dobrze. Problem w tym, że razem ze świadomością rośnie fala półprawd i informacji po prostu fałszywych. Z krótkich filmów, forów i tekstów pisanych pod wyszukiwarkę można się dowiedzieć, że DIVA-5 to test, który można sobie samodzielnie wykonać w internecie. Że diagnozę ADHD stawia psycholog. Że da się ją rzetelnie zamknąć w jednej krótkiej wizycie. Każde z tych zdań jest nieprawdziwe.

Po kolei. DIVA-5 nie jest testem i nie służy do samodzielnego wykonania. To częściowo ustrukturyzowany wywiad diagnostyczny oparty na kryteriach DSM-5, narzędzie pracy przeszkolonego diagnosty. Jego wartością nie jest lista pytań, tylko to, kto je zadaje, jak pogłębia odpowiedzi i jak zestawia je z resztą obrazu klinicznego. Wypełniony samodzielnie quiz „na bazie DIVA" mówi o Tobie mniej więcej tyle, co test z kolorowego magazynu.

Dalej: rozpoznanie ADHD, jak każde rozpoznanie medyczne, stawia w Polsce lekarz. Psycholog prowadzi proces diagnostyczny i wydaje opinię psychologiczną. Ta opinia jest ważną częścią diagnozy, ale rozpoznaniem nie jest, i rzetelna placówka mówi to pacjentowi wprost, zanim ten zapłaci.

I rzecz, którą piszę z największym oporem: błędne wzorce nie kończą się na internecie. Od pacjentów, którzy trafiają do nas po doświadczeniach z innych miejsc, w tym z placówek o znanych szyldach, słyszymy o praktykach w rodzaju wywiadu DIVA-5 prowadzonego przez stażystów, którzy nie są jeszcze psychologami. Nie wymienię nikogo z nazwy, bo nie o konkretny szyld chodzi, tylko o wzorzec: popyt na diagnostykę urósł tak szybko, że część rynku zaczęła ciąć koszty dokładnie na tym etapie, który decyduje o wszystkim. U nas jest to nie do pomyślenia. Wywiad diagnostyczny prowadzi wyłącznie psycholog diagnosta, a rozpoznanie stawia lekarz. Nie dlatego, że jesteśmy szlachetniejsi, tylko dlatego, że inaczej ten proces nie ma sensu.

Bezpłatna rozmowa jest też po to. Jeśli w tym szumie nie wiesz już, co jest prawdą, możesz zapytać psychologa, który zajmuje się tym na co dzień. Także o to, jak powinna wyglądać rzetelna diagnoza i po czym poznać drogę na skróty. Ta wiedza przyda Ci się niezależnie od tego, gdzie później zdecydujesz się na diagnostykę.

Powiedzmy wprost: to nie jest działalność charytatywna

Tu zaczyna się część, którą łatwiej byłoby przemilczeć.

Klinika ADHD jest firmą. Akcja ma uzasadnienie biznesowe i policzyliśmy je, zanim podjęliśmy decyzję. Część osób, które zadzwonią, zostanie naszymi pacjentami. Gdyby takiej szansy nie było, prawdopodobnie nie ruszylibyśmy z tym w tej skali.

Mówię to głośno z dwóch powodów.

Po pierwsze, każdy czytelnik i tak to podejrzewa. Udawanie, że wyspecjalizowany ośrodek rozdaje czas swoich psychologów wyłącznie z pobudek altruistycznych, brzmi fałszywie i słusznie budzi nieufność.

Po drugie, i to jest ważniejsze: to, że działanie ma sens biznesowy, samo w sobie nie czyni go nieuczciwym. Pytanie nie brzmi „czy oni na tym zarobią", tylko „gdzie postawili granicę i co jej pilnuje". Na to pytanie da się odpowiedzieć konkretnie, więc odpowiadam.

Gdzie postawiliśmy granicę

Cztery rzeczy ustaliliśmy, zanim akcja ruszyła.

W trakcie rozmowy nic nie sprzedajemy. Psycholog nie ma skryptu sprzedażowego ani celu konwersyjnego. Jeśli rozmowa naturalnie doprowadzi do wniosku, że warto umówić diagnozę, powie to wprost. Jeśli nie doprowadzi, nie będzie tam kierował.

Jeśli to, co usłyszymy, nie brzmi jak ADHD, mówimy to od razu i podpowiadamy, gdzie szukać dalej, także poza naszą kliniką. To nie jest gest dobrej woli, tylko konsekwencja tego, jak pracujemy: u części osób, które przechodzą u nas pełną diagnostykę, rozpoznanie ADHD nie zostaje potwierdzone, bo źródłem trudności okazuje się coś innego.

Psycholog jest wynagradzany za dyżur, a nie prowizyjnie od tego, ilu rozmówców zostanie pacjentami. Brzmi jak szczegół księgowy, a jest dokładnie tym mechanizmem, który decyduje, czy rozmowa pozostaje rozmową.

Zgoda na rozmowę nie jest sklejona ze zgodą marketingową. Zapisując się, nie zapisujesz się przy okazji na nasze oferty.

To nie jest nasz wynalazek

Kolejna rzecz, którą wolę powiedzieć sam, zanim powie ktoś inny.

Bezpłatna wstępna rozmowa nie jest innowacją ani naszym wyróżnikiem. To dzisiejszy standard rynkowy. Podobne rozmowy oferuje wiele placówek i platform zdrowia psychicznego, zwykle jako stały element ścieżki prowadzącej do diagnozy. Format jest też uznany w środowisku: w Tygodniu Świadomości ADHD telefoniczne dyżury konsultacyjne prowadzi między innymi Polskie Towarzystwo ADHD.

Nie mamy się więc czym chwalić na poziomie pomysłu. Różnica, jeśli w ogóle powstanie, powstanie w wykonaniu. W tym, czy rozmowa jest spokojna i konkretna, czy pospieszna. I w tym, że obejmujemy również osoby już zdiagnozowane, których wstępne rozmowy w większości miejsc po prostu nie dotyczą.

Największe ryzyko bierzemy na siebie świadomie

Jeżeli ktoś odbierze tę rozmowę jako próbę sprzedaży, napisze o tym publicznie. Będzie miał rację, a my nie będziemy mogli się bronić, bo obowiązuje nas tajemnica i nie wolno nam publicznie omawiać rozmowy z konkretną osobą.

To znaczy, że cała akcja stoi na jakości pojedynczych rozmów i że jedna poprowadzona źle kosztuje więcej, niż zyskujemy na dziesięciu dobrych. Wchodzimy w to z otwartymi oczami, bo przy tak ustawionych granicach uważamy to ryzyko za kontrolowane. Jeśli się mylimy, dowiemy się szybko i publicznie.

Czym ta rozmowa nie jest

Powtórzę, bo to najważniejsze zdanie w tekście. To nie jest diagnoza. To nie jest terapia. To nie jest porada lekarska i nie zastępuje wizyty u lekarza.

Nie da się przez telefon, w dwadzieścia minut, rozstrzygnąć, czy ktoś ma ADHD. Rzetelna diagnostyka u dorosłych to kilka spotkań, ustrukturyzowany wywiad sięgający dzieciństwa i ocena innych możliwych przyczyn trudności. Rozmowa orientacyjna nie skraca tej drogi. Może jedynie pomóc zdecydować, czy w ogóle na nią wchodzić.

Pilotaż prowadzimy dla osób pełnoletnich.

Co dalej

Sierpień traktujemy jako pilotaż. Po jego zakończeniu spojrzymy na dane: ile rozmów się odbyło, z czym ludzie dzwonili i co realnie im pomogło. Na tej podstawie zdecydujemy, czy i w jakiej formie to kontynuować. Naturalnym kolejnym momentem jest wrzesień i Tydzień Świadomości ADHD.

Jeśli od dawna krążysz wokół tematu albo masz diagnozę i utknąłeś lub utknęłaś na pytaniu „co dalej", zapisz się na rozmowę na stronie akcji: klinika-adhd.pl/porozmawiajmy-o-adhd. A jeśli chciałeś po prostu wiedzieć, czemu klinika rozdaje w sierpniu czas swoich psychologów za darmo, to jest cała odpowiedź, jaką mam.

Nie wiesz, od czego zacząć? Dobierz wizytę albo napisz do koordynatora pacjenta.

Przejdź do kontaktu
Mariusz Duszczyk

O autorze

Mariusz Duszczyk

Chief Operating Officer & Head of IT Development

Zobacz profil i umów wizytę
Podziel się artykułem