Diagnoza ADHDŻycie z ADHD na co dzień
2 lipca 2026 4 min czytania lek. Kajetan Winiecki lek. Kajetan Winiecki W trakcie specjalizacji

Milion myśli naraz. Reportaż, który zdejmuje z dorosłych z ADHD ciężar winy

Przez lata słyszałeś zapewne, że jesteś leniwy, niezorganizowany albo "zdolny, tylko się nie starasz". Próbowałeś kolejnych aplikacji i list zadań, które porzucałeś po kilku dniach.

Milion myśli naraz. Reportaż, który zdejmuje z dorosłych z ADHD ciężar winy

Przez lata słyszałeś zapewne, że jesteś leniwy, niezorganizowany albo "zdolny, tylko się nie starasz". Próbowałeś kolejnych aplikacji i list zadań, które porzucałeś po kilku dniach. Jeśli to brzmi znajomo, jest książka, którą chciałbym Ci polecić. "Milion myśli naraz. O dorosłych z ADHD" Anety Pawłowskiej-Krać (Wydawnictwo Czarne, 2026) to reportaż, który robi rzecz rzadką: pokazuje ADHD u dorosłych bez taniej sensacji i bez oceniania.

Co widzę na oddziale

Na co dzień jestem lekarzem w trakcie specjalizacji z psychiatrii i pracuję w szpitalu psychiatrycznym. Autorka poprosiła mnie, żebym opowiedział o tym, czego zwykle się nie widzi: o pacjentach, którzy trafiają na oddział z depresją, uzależnieniem albo po kryzysie, a u których pod spodem od lat kryje się nierozpoznane ADHD.

To jedno z najczęściej przeoczanych zaburzeń w psychiatrii. Badania, w zależności od metodologii, mówią, że ma je od kilku do nawet kilkudziesięciu procent pacjentów psychiatrycznych. Wśród osób uzależnionych kryteria spełnia mniej więcej co piąta. A mimo to rzadko ktoś o nie pyta. Tabletka na depresję nie wycisza objawów ADHD, więc taka osoba często wraca, i wraca, bez odpowiedzi na to, co naprawdę jej dolega.

Mówię o tym nie po to, żeby straszyć. Mówię, bo znam drugą stronę tej historii. Wielu z tych pacjentów, kiedy w końcu dostają diagnozę i leczenie, przestaje wracać na oddział. Coś, co przez lata wyglądało jak pasmo porażek, okazuje się możliwe do ogarnięcia. To dlatego uważam, że rozmowa o dorosłym ADHD jest tak potrzebna, i dlatego zgodziłem się wziąć udział w tej książce.

Historie, w których możesz rozpoznać siebie

Siła "Miliona myśli naraz" polega na tym, że to nie jest wykład. Aneta Pawłowska-Krać oddaje głos konkretnym ludziom. Jest Dawid, który nie był w stanie wytrzymać w jednej pracy. Jest Liliana, której w roli matki przeszkadzała gonitwa myśli i trudność ze skupieniem. Jest Maciej, wulkan pomysłów, który za zawodowe sukcesy płacił tygodniami izolacji. Jest też osobny rozdział o kobiecym wymiarze ADHD, długo pomijanym, bo u kobiet zaburzenie częściej chowa się pod powierzchnią.

Obok tych historii autorka spokojnie tłumaczy rzeczy, o które pacjenci pytają mnie każdego tygodnia: jak wygląda diagnoza, po co są leki, czym jest psychoedukacja, a czym coaching, który wspiera codzienną organizację, ale nie jest leczeniem. Rozmawia z ekspertami, między innymi z profesorem Tomaszem Wolańczykiem, który od ćwierćwiecza uczy polskich lekarzy o ADHD. To rzetelny reportaż, nie poradnik obiecujący cuda.

"Teraz wszyscy mają ADHD"? Nie, nie wszyscy

Docenię jeszcze jedno. W czasach, gdy z każdej strony słychać, że "teraz wszyscy mają ADHD", książka nie dolewa oliwy do ognia. Sama autorka pisze wprost: nie, nie wszyscy. Kryteria zaburzenia spełnia około trzech procent dorosłych, w Polsce to blisko 920 tysięcy osób. Problem w tym, że tylko niewielka część z nich o tym wie. W 2025 roku leki wykupiło zaledwie kilkanaście procent tej grupy.

To nie jest więc opowieść o modzie. To opowieść o ludziach, którzy przez całe życie nie dostali nazwy dla tego, z czym się mierzą, a często poznają ją dopiero po czterdziestce, pięćdziesiątce czy później.

I tu jest sedno, dla którego chcę tę książkę polecać. Kiedy nie masz nazwy dla swoich trudności, zostaje jedno wytłumaczenie: że to Twoja wina. Że jesteś leniwy, słaby, gorszy. "Milion myśli naraz" pokazuje, jak krzywdzące i nieprawdziwe jest takie podejście. Trudności z koncentracją, organizacją czy emocjami nie biorą się ze złej woli, tylko z tego, że układ nerwowy działa inaczej. Ta zmiana perspektywy, od winy do zrozumienia, bywa początkiem realnej ulgi. Widzę to u pacjentów: samo nazwanie problemu potrafi zdjąć ciężar, który ktoś dźwigał przez dekady.

Jeśli rozpoznajesz w tym siebie

Reportaż nie zastąpi diagnozy, ale bywa pierwszym momentem, w którym ktoś myśli: "to nie jest lenistwo, może warto to sprawdzić". Jeśli po tej lekturze pojawia się u Ciebie takie pytanie, to dobry znak, nie powód do wstydu.

W Klinice ADHD, wyspecjalizowanym ośrodku diagnozy i wsparcia dorosłych z ADHD, zajmujemy się dokładnie tym: rzetelnym rozpoznaniem i pomocą, która realnie ułatwia codzienność. Bez oceniania, w tempie, które da się udźwignąć. Jeśli chcesz zacząć od sprawdzenia, tak wygląda u nas diagnoza ADHD.

Książkę "Milion myśli naraz. O dorosłych z ADHD" znajdziesz w Wydawnictwie Czarne. Ja przeczytałem ją jednym tchem i wiem, że będę do niej wracać w rozmowach z pacjentami. Mam nadzieję, że dla kogoś okaże się tym, czym bywa dobra diagnoza: momentem, po którym łatwiej odetchnąć.

Nie wiesz, od czego zacząć? Dobierz wizytę albo napisz do koordynatora pacjenta.

Przejdź do kontaktu
lek. Kajetan Winiecki

O autorze

lek. Kajetan Winiecki

W trakcie specjalizacji

Zobacz profil i umów wizytę
Podziel się artykułem