Życie z ADHD na co dzień
2 lipca 2026 3 min czytania mgr Małgorzata Jaroszewska-Graboś mgr Małgorzata Jaroszewska-Graboś Coach

Lato bez rutyny: dlaczego wolne potrafi Cię rozregulować

Urlop miał naładować baterie, a zamiast tego Cię rozregulował? Trzecia w nocy, kolejny odcinek, czwarty dzień bez porządnego posiłku i poczucie, że lato przecieka między palcami?

Lato bez rutyny: dlaczego wolne potrafi Cię rozregulować

Lato bez rutyny: dlaczego wolne potrafi Cię rozregulować

Z utęsknieniem czekamy na urlop i snujemy w głowie plany, na co wreszcie będziemy mieli czas. No i w końcu jest! Tyle można zrobić! A tymczasem trzecia w nocy, Netflix, czwarty dzień z rzędu bez porządnego posiłku i to dziwne poczucie, że czas przecieka między palcami.

Przez cały rok Twój dzień ma strukturę, nawet jeśli tego nie czujesz. Budzik o siódmej. Kawa przed wyjściem. Spotkanie o dziewiątej. Obiad gdzieś w okolicach trzynastej czy czternastej. To jest szkielet, który trzyma całą resztę w pionie.

Kiedy przychodzą wakacje, szkielet znika.

Dlaczego pustka rozregulowuje

I tu jest pułapka, bo mózg z ADHD nie lubi pustki. Pustka to nie wolność, brak sygnałów powoduje zagubienie, nie wiadomo, co robić dalej. Bez zewnętrznych punktów orientacyjnych czas przestaje istnieć jako coś konkretnego. Jest tylko teraz, i teraz, i jeszcze jedno teraz, aż nagle jest 23:00 i znowu nie wiesz, jak to się stało.

Sen się przesuwa. Posiłki znikają albo zamieniają się w podjadanie co pół godziny. Plany na „aktywny urlop" zostają w głowie jako wyrzut sumienia, bo nigdy nie wyszły poza fazę zamiaru.

Kac winy, który paraliżuje

Jest jeszcze jeden mechanizm, który robi szczególnie dużo szkody latem: porównanie.

Widzisz innych, którzy „w końcu się ogarnęli", biegają rano, czytają książkę tygodniowo, odwiedzają rodzinę i wracają wypoczęci. Ty ledwo wiesz, który jest dzień tygodnia.

I zaczyna się kac winy. Takie specyficzne uczucie, że zmarnowałeś/aś coś cennego, że znowu nie wyszło, że urlop zamiast ładować baterie jeszcze bardziej Cię rozładował.

Problem z kacem winy polega na tym, że nie motywuje, a paraliżuje. Im bardziej czujesz, że „powinieneś/aś już coś zrobić", tym trudniej zacząć. Prokrastynacja nakręca poczucie winy, poczucie winy nakręca prokrastynację. Lato mija, a Ty jesteś zmęczony/a i nawet nie wiesz czym.

Trzy kotwice: sen, posiłki, ruch

Dobra wiadomość jest taka, że nie musisz zamieniać wakacji w kolejny projekt do zoptymalizowania. Nie potrzebujesz rutyny złożonej z siedmiu kroków ani planu dnia rozpisanego co do godziny. To nie byłyby wakacje, tylko praca w przebraniu odpoczynku.

Chodzi o trzy kotwice. Dosłownie trzy.

Sen. Wstawaj mniej więcej o tej samej porze, nawet jeśli pójdziesz spać późno. Pora wstania reguluje rytm dobowy bardziej niż pora zasypiania. Możesz sobie odpuścić jedną godzinę w górę lub w dół, ale nie trzy.

Posiłki. Przynajmniej dwa w ciągu dnia, o zbliżonych porach. Nie musisz gotować zdrowo i pięknie. Chodzi o to, żeby mózg dostawał paliwo w przewidywalnych odstępach, a nie wtedy, kiedy nagle zauważysz, że jesteś głodny/a od sześciu godzin.

Ruch. Cokolwiek, codziennie, choćby dwadzieścia minut. Spacer, basen, rower. Ruch to jeden z najskuteczniejszych regulatorów neuroprzekaźników. Jeśli nie lubisz robić tego sam/a, namów żonę lub męża, partnera lub partnerkę, a nawet sąsiada czy sąsiadkę.

To jest fundament, na którym reszta ma szansę się utrzymać.

Bezczynność też jest do czegoś potrzebna

Jest jeszcze jedna rzecz, którą warto powiedzieć wprost: bezczynność ma swoją funkcję.

Mózg podczas nicnierobienia nie wyłącza się, tylko przełącza w tryb domyślny, który odpowiada za przetwarzanie emocji, zbieranie wspomnień i coś, co można by nazwać wewnętrznym porządkowaniem. Gapienie się w okno, drzemka bez alarmu, długi prysznic bez podcastu to nie jest marnowanie czasu, tylko odbudowywanie zasobów.

Zaplanuj to, czego naprawdę chcesz

Zamiast planować „urlop pełen aktywności", spróbuj czegoś innego: zaplanuj jedną lub dwie rzeczy dziennie, które naprawdę chcesz zrobić, a nie te, które powinieneś. Które chcesz. I zostaw resztę luźno, bez poczucia, że powinna być czymś wypełniona.

Wakacje to nie są dodatkowe godziny do rozdysponowania. To czas, który ma prawo przebiec wolniej. A reszta może poczekać do września.

Nie wiesz, od czego zacząć? Dobierz wizytę albo napisz do koordynatora pacjenta.

Przejdź do kontaktu
mgr Małgorzata Jaroszewska-Graboś

O autorze

mgr Małgorzata Jaroszewska-Graboś

Coach

Zobacz profil i umów wizytę
Podziel się artykułem